30 listopada 2014

Pamiętaj o tym codziennie

Nie wiedziałem jak nazwać ten wpis, nie wiedziałem jakie zdjęcie dać - ten post jest zbyt uniwersalny, aby nadać mu określony kształt. Jakiś czas temu skupiałem się na nawykach, które mogą poprawić wasz styl życia. Dziś nie o kolejnych nawykach, lecz o rzeczach, które sobie codziennie powtarzam. Te pięć myśli mnie motywują, uspokajają i inspirują - mam nadzieję, że was też.

1. Kontrolujcie impulsy. Są sytuacje, w których trudno zachować spokój i ma się ochotę rzucić czymś o ścianę. Najlepiej czymś, co się rozpadnie w tysiące kawałków, aby samemu dostrzec ile złości w sobie miał ten impuls. Są też takie sytuacje, na które reagujemy pod wpływem pozytywnych emocji, zamiast je przeanalizować i racjonalnie zdecydować czy to, co pierw chcieliśmy zrobić, było prawidłową reakcją. Przy niektórych sprawach warto przez moment pomyśleć, zanim popełnimy niechciany i niepotrzebny błąd. Gdyby trzej więźniowie ponad 50 lat temu działali pod wpływem impulsu, to prawdopodobnie nie wyszliby ze słynnego więzienia na wyspie Alcatraz - starajcie się być tymi więźniami. Tylko bez przesady, bo nie chcę być odpowiedzialny za liczne próby ucieczek z polskich więzieni. Czy w więzieniu czytają blogi?

2. Aby nie musieć rzucać czymś w ścianę, należy ograniczać stres i inne negatywne emocje. Niekoniecznie to wy musicie być negatywnie nastawieni do życia, ale osoby otaczające was, z którymi macie codziennie do czynienia. Nie pozwólcie, by tacy ludzie wpływali na wasz humor za bardzo. To jak z tymi ludźmi, co przed sprawdzianem nic nie potrafią, a potem piszą na pięć. Pesymizm jest tym nieprzygotowaniem do nadchodzącej pracy klasowej, ale wy i tak ją napiszecie na pięć, jeśli nie skupicie się na tym, że podobno nic nie umiecie - wszyscy wiemy jakie te "nieprzygotowane" osoby mają wyniki. Tylko nie uciekajcie teraz przed wszelką negatywnością. Po pierwsze - nawet nieprzyjemne doświadczenia są wartościowe. W końcu wynosicie z nich wiedzę i uczycie się eliminować je następnym razem. Po drugie - będziecie wyglądali jak pacjent, który uciekł z psychiatryka, omijając wszystkich, którzy mają zły humor. 

3. Róbcie coś, co was uszczęśliwia. Czasem mamy tyle na głowie, że trudno znaleźć czas dla siebie. Praca, szkoła, obowiązki, rodzina i przyjaciele - wszyscy wybaczą wam, jak przez godzinkę to wy zrobicie sobie dobrze. Jasne, trzeba załatwić parę rzeczy. Możliwe, że spędzicie cały wieczór na dokańczaniu jakiegoś projektu. Uszczęśliwiać mogą was jednak pierdoły podczas załatwiania obowiązków. Zróbcie sobie swoją ulubioną herbatę, słuchajcie w tle London Grammar - nie ma nic bardziej zajebistego, kiedy podczas pracowania wciąż czujecie się odprężeni. 

4. Ucz się od najlepszych. Jest pewien młody, 22-letni mężczyzna, Till H. Groß i jest on niesamowity. Nie tylko dlatego, że tak jak ja w nazwisku ma literkę ß, ale i dlatego, że poza uczeniem się na uniwersytecie, zafundował sobie lepszą edukację, ucząc się od najlepszych, od osób, które go inspirowały. Pewnie kojarzycie to powiedzenie z licznych bajek - kiedy uczeń przerasta mistrza, to mistrz spełnił swoją rolę. Ucząc się od najlepszych stajecie się lepsi, a być może nawet lepsi od nich. Warto wiązać się z osobami, które nas w ten sposób motywują. Dla ciekawskich - poniżej macie jeden z występów Tilla na TEDx. 



5. Ciężka praca popłaca. To jest między innymi jeden z czynników, wiodących do sukcesu. Ciężka praca sprawi, że będziecie silniejsi. Wszystkie męki, cały wysiłek i emocje, które wkładacie w coś. Całe to zaangażowanie, które was napędza do przodu sprawia, że stajecie się silniejsi. Rzeczy, które opanowaliście były dla was na początku trudne. Potrzebowałem trochę czasu, kiedy jako dzieciak uczyłem się jazdy na rowerze. Upadłem kilka razy na twardy beton, dodałem sobie kilka dziur w spodniach, ale na w końcu się nauczyłem i było warto. Podobny proces nas czeka w każdej innym celu, jaki chcemy osiągnąć. Pracując ciężka na pewno coś osiągniecie - powie wam to każda osoba, która odniosła sukces w życiu, oraz te, które przez to, że zbyt wcześnie się poddali go nie osiągnęli. 

I właśnie o tych pięciu rzeczach pamiętam codziennie. Kiedy to wychodzę z domu, albo siedząc teraz przed laptopem, pisząc ten wpis dla was. Motywują mnie do osiągania tego, co sobie postanowiłem i mam nadzieję, że też upewnią was w tym, że wam się uda. Osobiście czuję się lepiej, przypominając sobie te 5 prostych zdań. Mam je nawet na liście. Tak, jestem maniakiem psycho-zagrywek. 

Jeżeli spodobał Ci się post i chcesz więcej, to kliknij tutaj, aby polubić mojego fanpage'a. Dowiesz się na nim szybciej od innych o nowych wpisach i sprawisz, że ten jeszcze skromny blog stanie się o mały procent popularniejszy niż wcześniej. Miłego dnia! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz