19 listopada 2014

Jak zachowywać się z klasą

Dziś nie przeczytacie mojego wpisu na tym blogu. Dziś zagościł u mnie bloger, którego bardzo sobie cenię za inteligentne poglądy, mimo swojego młodego wieku. Jan Machyński z bloga Machina Notatkuje to mój znajomy, na którego blog was serdecznie wysyłam po przeczytaniu tego postu. Po pierwsze - ma on ciekawy sposób patrzenia na świat, bardzo przyjemne pióro i być może zostanie waszym kolejnym wartym odwiedzenia blogerem. Po drugie - znajdziecie tam mój post z cyklu Hey, nie rób tego, tym razem bardziej specyficzny, skupiający się na jednym temacie. 

Dzięki Joschka, że zaprosiłeś mnie na swojego bloga - nieźle tu, u Ciebie.Tak...nowocześnie... Zastanawiając się nad tym co mogę dla Ciebie napisać i co będzie przydatne dla Twoich czytelników, zdałem sobie sprawę z jednej, bardzo trudnej sprawy. Ludziom brakuje klasy. I nie byłem zainspirowany Tobą - raczej masz jaja i klasę. Chodzi mi o pewną grupę społeczną, która ma jakiś problem ze sobą, czegoś nie rozumie, nie potrafi się zachować w określonych sytuacjach.

Ostatnio mam wrażenie, że ta grupa robi się coraz liczniejsza. Nie, że chcę wiecznie narzekać, ale takie mam spostrzeżenia. Może na początku trzeba by sobie odpowiedzieć na pytanie, co oznacza mieć klasę w dzisiejszych czasach?

Dotyczy to wielu kwestii, są w tym liczne niuanse, często bagatelizowane sprawy. Chodzi o takie sytuacje jak to w jaki sposób odbieramy telefon, jak reagujemy na stresujące momenty, jaki mamy stosunek do ludzi, którzy wyraźnie się od nas różnią ( bez ręki, na wózkach, osoby starsze) oraz to jak się zachowujemy w grupie. Tak, to jest bardzo istotny czynnik - grupa.

Jako istoty stadne, nader często wzorujące się na osobnikach rówieśniczych, bardzo łatwo ulegamy, niekoniecznie dobrym zachowaniom, popularnym w grupie.

Właśnie przez to, że jest tak wiele czynników, na które się nie zwraca zbytniej uwagi, ludzie potrafią nieźle sobie skopać opinię. Mieć klasę to, przede wszystkim oznacza być osoba asertywną, spokojną oraz wyczuloną na drugiego człowieka. Człowiek z klasą jest osobą pożądaną w środowisku, cenioną (czyt. często dobrze zarabiającą), mającą łatwość w odnajdywaniu się w różnych sytuacjach  oraz szczerze lubianą. A wystarczy niewiele, aby się kimś takim stać. Oto kilka zasad, które uznałem za pożyteczne, i z których sam ( z powodzeniem) korzystam.

Nie podnoś głosu.

Pierwszy przejaw utracenia panowania nad sobą. Natychmiast pokazujesz, że nie wiesz co zrobić, że obecna sytuacja jest dla Ciebie przygniatająca i, że za chwilę jesteś gotów stać się agresywnym lub poddać się.

Uśmiechaj się.

Napisano o tym tysiące książek, poradników, blogów tematycznych oraz zorganizowano setki szkoleń. To podstawa dobrej autoprezentacji i robienia dobrego, pierwszego wrażenia. Człowiek z klasą się uśmiecha do każdej osoby, z która ma do czynienia. Bez przesady, naturalnie, spontanicznie.

Miej coś do powiedzenia.

Umiej zająć stanowisko, wypowiedzieć się. Oczywiście rób to kulturalnie i z dużą dozą delikatności. Asertywność również wskazana. Nawet bardzo.

Panuj nad ciałem.

Mogło to zabrzmieć niczym cytat z jakiegoś Japońskiego poradnika, do osiągania stanu zen. Ale nie - chodzi o to, abyś był świadomy sowich ruchów, tego gdzie się Twoje ręce pojawiają, co robią, jakie miny robisz, czy obgryzasz paznokcie itd. Bardziej łopatologicznie: nie machaj łapami!

I nie tylko.

Trochę się zagalopowałem. Miałem pisać o klasie, a zaczynam "Poradnik Budowania Dobrego Wrażenia W Świecie Biznesu". Z drugiej strony - ten piernik ma trochę wspólnego z wiatrakiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz