26 października 2014

Trochę inne kostiumy na Halloween

Za  niecały tydzień Halloween - kolejne święto, które tradycjonalistom się nie podoba, kościół nie popiera, a młodzież wykorzystuje na urządzanie melanżów. Ci, którzy nie uważają siebie za dość dorosłych, by się w to bawić, dziś nakarmię kilkoma pomysłami na nowoczesny, odpowiadający dzisiejszym obawom, strój na tą okazję.

Płaczące dziecko - Nie wiem jak u was, ale myśl, że muszę uspokoić ryczące na cały samolot dziecko przyprawia mnie o dreszcze. Teraz sobie wyobraźcie, że to dławiące się swoimi własnymi glutami z nosa dziecko stoi pod waszymi drzwiami, wykrztuszając z siebie, trudno oddychając, słowa cukierek albo psikus. Dam Ci wszystko - cukierki, czekoladę, lasagne i swój dom, jeżeli przestaniesz płakać. Dzieci generalnie nie są takie złe, gdyby nie ich skłonność do ciągłego płaczu.

Dresiarz z osiedla - Na łyso ścięty koleś, ubrany w najnowszą kolekcję dresów Umbro z czapką Nike, którą nosi prawilnie pod kątem 45 stopni na głowie. Do tego tradycyjne buty na rzepę lub halówki. Nie tylko strach dla blogerek modowych, ale i dla wszystkich, którzy choć raz słyszeli o spotkaniach pseudo-kibiców po meczach Cracovii z Wisłą. Na słowa cukierek albo psikus gwarantuję wam, że dostaniecie portfel i zegarek. Czy to nie jest świetne?!

Kobieta bez brwi - Nie ważne ile ma lat, jaką płeć preferuje, ile wypiła zanim na to wpadła - kobieta bez brwi mnie przeraża. Albo nie, kobieta, która sobie autentycznie goli brwi, by je potem kreską dorysować. Tak jak osobie, która wymyśliła jedzenie bekonu powinno się dać order, tak osoba, która wymyśliła rysowanie sobie brwi powinna być w więzieniu za niszczenie racjonalnych norm piękna. Chcecie kogoś przestraszyć swoją kreacją, to co powiecie na wydepilowanie sobie brwi?

Standardowy szablon blogspota - Koszmar wszystkich designerów, pełnoetatowych blogerów i stara miłość twórcy Comic Sansu, za który się z resztą też możecie przebrać - maniaków typografii, takich jak ja, przeraża ta czcionka bardziej od ust Natalii Siwiec. Ostatnio nawet Milinowy od moja dziewczyna czyta blogi skomentował swojego bloga jako niekochane dziecko, które jest brzydkie i ma głupią nazwę. Także ten, przebierzcie się za standardowy szablon na blogspocie i będziecie straszyli swoim brakiem urody. 

Straż miejska - Praktycznie nikt się jej nie boi, bo jest taką wersją policji, z której można się śmiać i stroić żarty bez pójścia za to do sądu. Za to większość ma jej dosyć, przez co strój ten gwarantuje wam duży przychód w słodycze... albo wam nikt nie otworzy drzwi. Wiecie co, nie, nie przebierajcie się za straż miejską. To grozi brakiem sympatii nawet ze strony osób bawiących się w Halloween.

Wśród moich znajomych padły pomysły na hot doga, oliwkę, fokę z cyrku, czy nawet tyłek Nicki Minaj. Żadne mi jednak nie pasowało na przebranie. Jeżeli wy macie pomysły na niecodzienny kostium halloweenowy, to wiecie od czego są komentarze. Mam nadzieję, że mogłem pomóc albo chociaż zainspirować.

Jeżeli spodobał Ci się post i chcesz więcej, to kliknij tutaj, aby polubić mojego fanpage'a. Dowiesz się na nim szybciej od innych o nowych wpisach i sprawisz, że ten jeszcze skromny blog stanie się o mały procent popularniejszy niż wcześniej. Miłego dnia! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz