18 maja 2014

5 typów turystów

tourists
Ah ci turyści - biegają z białym, od kremu przeciwsłonecznego, ciałem po nieznanych terenach kraju, który zwiedzają, mając aparat fotograficzny w kieszeni, by móc go użyć w każdym momencie. Miałem przyjemność dużo podróżować po Świecie i w każdym państwie pojawiają się pewne typy turystów, z którymi postanowiłem się podzielić na blogu. Let's go!

1. Organizator - Koniec z oglądaniem wodospadu, 5 minut minęło i czas ruszyć w stronę kolejnego obiektu. Tak mniej więcej brzmi typowy organizator. Kiedy inni chcą podziwiać coś dłużej, spędzić trochę więcej czasu w jednym miejscu, to tzw. lider grupy woła swoją ekipę, trzymając w ręku stoper, na którym wyświetla się dokładny czas, jaki został zaplanowany na dany obiekt turystyczny. 

2. Fotograf, również znany jako Japończyk - Podczas podróży ludzie chcą oczywiście zrobić zdjęcia, by móc sobie potem w domu, siedząc na sofie, powspominać piękne wakacyjne momenty. Niektórzy chcą jednak zachować jak najwięcej wspomnień, więc fotografują naprawdę wszystko. Kamienie, kible, owoce, warzywa, zużyte kondomy na parkietach w klubie, wszystko. Nie widzę nic ciekawego w chodnikach w Berlinie, ale co tam, na wszelki wypadek zrobię fotkę.

3. Zdobywca - W przypadku Polaków dobrym przykładem będzie Anglia albo Chicago. Jest tam tyle Polaków, że chodząc po ulicy na pewno się nie zgubimy, bo prawie każdy przechodni zna kilka polskich słów. Zdobywca ma też ciekawą taktykę przy basenach. Rzuca swój ręcznik na leżak i przez to magicznym sposobem ten właśnie leżak jest jego własnością. Kolumb odkrywając Amerykę pewnie też rzucił gigantyczny ręcznik na ziemię, krzycząc: to teraz moje miejsce!

4. Zapominalski - Podróżując grupą, rodzinką znajdzie się zawsze ktoś, kto zapomniał wziąć ze sobą pewną rzecz. Klasykiem są kąpielówki, skarpetki, czapka, paszport, a w najgorszym przypadku zapomni wziąć klucz z pokoju. Zazwyczaj chodzi po mieście z wielką mapą i nie rozumie angielskiego, przez co tłumaczenie mu drogi staje się trudniejsze od grania w Flappy Bird.

5. Odkrywca - Ma w dupie cały turystyczny szajs. Potrzebuje jedynie mapę i już może samodzielnie podróżować po kraju. Po co spać przez dwa tygodnie w pięciogwiazdkowym hotelu, jeśli możesz w dwa tygodnie codziennie spać w innym jednogwiazdkowym, mając na końcu czternastogwiazdkowy komfort. W sumie nie relaksujesz się przez dwa tygodnie przy plaży, ale dzięki takiej przygodzie odkrywasz to, co naprawdę lubisz, przy okazji myśląc nad sensem istnienia itd. 

Kraj bez turystów to dziwne miejsce, prawdopodobnie bardzo nudne i brzydkie. Ciesz my się więc, że w naszych polskich miastach możemy spotkać na ulicy starego Japończyka, który z wielką fascynacją patrzy na dwupiętrowe centrum handlowe jak na 8 cud Świata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz