8 maja 2014

5 typów damskich relacji

https://www.flickr.com/photos/csh223/7652453420/in/photolist-7CqkzP-7u5bw7-7sfMqF-9mrjmK-6kKBhH-4DgKNf-95C86o-9iHxCj-6cfKR4-4US3td-5WjVNm-7xCDaT-cEdPN5-512Gcz-7sQDMn-dkhnnL-6DVfnJ-7mg7k2-7t8aEg-ahrNaH-7LZQrT-5PBLSj-byKHDg-7xVz75-6wLVaY-bvrCaV-9F3YPo-4ndSks-8u5cZe-4bJGnB-9MrrMz-9vonEk-fq8J7B-hTaYhm-7tkcMm-bcKA6a-8j9xqX-9WyZUN-fJdN1z-6AnrAq-5KUMqf-6MWVoh-55BMCP-9hqkuL-gwwGV3-7EGYyJ-6pkvRe-98iRe-6SLzRv-5Tuzjy
Dziś coś o płci damskiej - tak trudnej do zrozumienia, nie tylko dla mężczyzn, ale i samych kobiet. W swoich bliskich kręgach, jak i codziennie na ulicach mogę zaobserwować zachowania pań w stosunku do innych przedstawicieli płci pięknej. Zrobiłem listę pięciu damskich relacji, które mi się rzucają od lat w oczy. Proszę je traktować z lekką pogardą - w końcu nie znam tajemnic damskich przyjaźni i rywalizacji.

1. BFF - wiedzą o sobie wszystko. Znają wadę zgryzu przyjaciółki, jej rozmiar kciuka, pamiętają każdego byłego chłopaka, wiedzą po prostu wszystko o swojej przyjaciółce. Nie ma dnia, w którym by nie wymieniały ze sobą chociaż kilka zdań. Pff, co ja piszę. Rozmawiają ze sobą kilka godzin dziennie, naciągając rachunki za telefon. Zdarza się, że specjalnie planują wieczorem co ubrać, by ludzie myśleli, że są bliźniaczkami (tylko po co?). Rzadko się na siebie gniewają, ale jak już dojdzie do sporu, to jest on długi i przypomina mi osobiście, że gorsza może być tylko kolejna wojna światowa albo brak cheeseburgerów w macu.

2. Skarżypyta -miałem taką koło siebie ostatnio, jedząc cheeseburgera w macu. Cały czas marudziła, że ta i ta powiedziała to i to o kimś, że nie wie po co się z nią przyjaźni, że jej nie lubi wcale tak bardzo, blablabla. Oczywiście wypłakiwała żale swojej najlepszej przyjaciółce, najchętniej wcinając z rozpaczy litrowe opakowanie lodów waniliowych. Kolejnego dnia pewnie przywitała tych, co obgadywała jakby nigdy nic się nie stało. Eh, czas dorosnąć.

3. Podwójna randka - trzy przyjaciółki, jedna stoi na tronie, a dwie walczą o uznanie królowej. Ale uwaga, bo królowa w ogóle nie chce zdecydować kto zostanie jej kompanem, bo się świetnie bawi, patrząc na to, co kandydatki robią dla niej. Brzmi trochę jak pomysł na reality-show w MTV. W tym, powiedzmy, bermudzkim trójkącie zawsze będzie jedna niezadowolona, niszcząc przez to całe feng-shui w grupce.

4. Prawdziwa miłość - zazwyczaj się na początku nie lubiły, a potem... cóż, potem się kochają ponad wszystko. Mogłyby się nie widzieć przez pół roku, mogłyby ze sobą nie rozmawiać przez kilka miesięcy, na końcu to one będą sobie najbliższe. Szanują siebie nawzajem i nie robią sobie problemów. Takie relacje naprawdę podziwiam i kłaniam się w stronę wszystkich takich kobiet.

5. Facepalm - myślałem, że fałszywy jest stereotyp o kobietach, które ze sobą walczą, gdyż mają taki sam ciuch na sobie. Okazuje się jednak, że to się naprawdę dzieje. Walki MMA w centrum miasta z powodu szpilek, serio. Czemu nie traktują tego jako okazja do pokazywania, iż to one w tym stroju wyglądają lepiej od "plagiatu" obok? Jeśli jakaś kobieta ma te same jeansy co wy, to czy to nie znak, że obie macie podobny gust i powinnyście sobie pogratulować?

To są oczywiście moje przemyślenia na temat damskich relacji, więc niecierpliwie czekam na wytłumaczenia powyższych zjawisk. Tak czy siak, bez kobiet mężczyźni byliby w czarnej dupie, ale o tym w następnym poście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz