29 marca 2014

Oglądam mecze na facebooku

http://www.flickr.com/photos/bessedin/7471499370/in/photostream/
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zrezygnowaniem z oglądania meczów w telewizji. Bo po co mi w sumie abonament w UPC, skoro mogę wiedzieć co się dzieje na boisku, odświeżając stronę główną na fejsie? Telewizja jest i tak już przereklamowana, a w internecie streamów nie oglądać warto, bo się mogą zaciąć. Tak, od dziś śledzę sport na facebooku!

A teraz tak na poważnie. Czy już wszystkich do końca powaliło? Dlaczego niektórzy nie mogą się skupić na meczu, zamiast wypisywać swoje wypociny na temat ulubionego piłkarza? Rozumiem, dobre spotkanie, może powiadomię swoich znajomych, że powinni włączyć cyfrówkę, bo na Canal+ gra Real z Barcą. Tylko z jakiego powodu nie mogą tego zrobić raz i dać spokój na całe 90 minut?

Spójrzmy na to ze strony opanowanego kibica, który ogląda wielkie mecze ze względu na prestiż, historię, a przede wszystkim dobrego spektaklu i wielu goli. W czasie przerwy lub w środku spotkania włącza na chwilkę portal Zuckerberga, by sprawdzić (jak to na fejsie) czy coś nowego się pojawiło od ostatniego wejścia. Czeka na niego cały ekran obsypany lawiną spamu, ciągnący się od formacji drużyn aż po fryzurę sędziego. I uwierzcie mi, on się nie jara lawiną, on próbował ją ominąć, lecz smutne realia internetu również jego dopadły.

Prawda jest taka, że lubimy się dzielić każdą pierdołą na portalach społecznościowych. Czy to kubek ze Starbucksa, czy to samojebka podobna do tej sprzed dwóch dni - możemy wiedzieć co nowego u znajomego, nie rozmawiając z nim, bo wszystko, co istotne zamieścił na facebooku, twitterze itp. Są tacy którzy tym rzygają, są Ci podniecający się tym i są te osoby, które mają na to wyjebane. Ale nawet ludzie, którzy mówili, że jest im to obojętne mają pewną granicę, tak jak każdy inny.

W ten sposób od początkowego sportu na facebooku wylądowaliśmy przy rzeczywistości w social mediach. I tu pytanie dla każdego, kto to właśnie czyta. Co powinno zostać prywatne, a gdzie publikowanie nie jest przegięciem?

1 komentarz:

  1. Ostatnio wywalam ludzi, którzy notorycznie piszą bzdury na tablicy ze znajomych

    OdpowiedzUsuń